List do Rodziców kandydatek na modelki

Drodzy Rodzice,

z prawdziwą przyjemnością prowadzę własną agencję modelek. To wyjątkowe i rzadko spotykane aby będąc wcześniej po “tamtej stronie lustra”, dziś móc opiekować się młodymi dziewczynami, wspierać je w pierwszych, jakże odważnych życiowych decyzjach oraz kierować ich światową karierą. Obecnie, gdy sama jestem już szczęśliwą i spełnioną mamą, bardziej niż kiedykolwiek rozumiem dylematy rodziców, którzy nie są pewni, jak powinni zareagować na plany córki, która chce zostać modelką.

Pamiętam (gdy miałam szesnaście lat, było to jeszcze w latach 90 tych, a w naszym mieszkaniu nie było nawet stacjonarnego telefonu) – moją pierwszą podróż do Mediolanu. Zarówno dla mnie, jak i moich rodziców był to czas trudnych wyborów, a decyzje, które podejmowaliśmy wtedy, do dziś mają wpływ na moje życie.

Dlatego właśnie, po wielu latach pracy w modelingu postanowiłam otworzyć własną agencję scoutingową MalvaModels, aby pomóc dorastającym młodym dziewczynom (na ile tylko jest to możliwe) nie popełniać tych samych błędów, które zdarzają się zarówno na początku, jak i w trakcie kariery modelki.

Ponieważ na własnej skórze doświadczyłam niebezpieczeństw i obserwowałam potknięcia innych dziewczyn (z którymi miałam okazję pracować i mieszkać) mam świadomość, jak można próbować uniknąć negatywnych sytuacji i sprawnie wykorzystać szansę, jaką daje tym młodym kobietom los.

Uważam, że praca modelki oferuje dziewczynom niepowtarzalną okazje do rozwoju, podróży oraz doświadczania życia w innych, niesłychanie barwnych wymiarach. Nie żałuję tego, że sama zasmakowałam w tej przygody. Dała mi ona wiele satysfakcji, ukształtowała moją osobowość. Dzięki podróżom zrozumiałam, co mnie fascynuje, co chcę dalej studiować i robić w przyszłości.

Z tą siłą chcę również pomagać innym młodym modelkom odnajdywać pasje, rozwijać się i poszerzać granice zainteresowań. Mam świadomość, że modeling jest dopiero wstępem, bramą w dorosłe życie i trzeba ten czas wykorzystać maksymalnie.

Od dziesiątego roku życia uczęszczałam do Gdańskiej Szkoły Baletowej, w której nauczyłam się pracowitości i wytrwałości. Jednak dziś, gdy moje córeczki są w podobnym wieku jak ja, gdy postanowiłam zostać baletnicą (i mają do tego predyspozycje), nie zgadzam się, żeby poszły do “baletówki.” Uważam, że to za ciężki zawód, który kończy się wcześnie i pozostawia po sobie nieodwracalne, negatywne skutki zdrowotne. Natomiast nie widzę przeszkód, aby moje dzieci (jeśli oczywiście będą spełniały wymogi świata mody oraz wyrażały chęci) zakosztowały pracy jako modelki.

Modeling daje młodym ludziom niebywałe możliwości rozwoju, których nie warto zaprzepaścić. Jeśli jest się pod opieką specjalistów, to nie widzę przeszkód w podjęciu tego zawodu.

Zachęcam więc Was Drodzy Rodzice do spotkania i rozmowy o Waszych Pociechach. Służę radą i doświadczeniem. Pozdrawiam i do zobaczenia:)

 

Malwina Smętek